|
Księga
Linki
zaglądam: Mrówka hotaru Tynka lady-mia :* freefalling agrafka szpetot
Archiwum
2012 styczeń 2011 listopad październik sierpień lipiec marzec styczeń 2010 grudzień listopad październik wrzesień lipiec czerwiec kwiecień marzec luty styczeń 2009 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2008 grudzień listopad
blog.pl
* * * * * Design by Gingery
|
Blog
waga: 68.4 kg
Kolacja wśród obcych ludzi, zamieszanie nie do zniesienia. Boję się ludzi, boję się chodz nie mam pojęcia dlaczego, chyba za brdzo martwię się tym, co o mnie pomyślą. Zależało Mu, żebym była, więc byłam, czego się nei robi z miłości.
Aż się cała trzęsłam, jak zawsze przesadnie, bo nie było aż tak strasznie. Jedzeni trochę za dużo.
Ciężko mi, chciałąbym pobiec do sklepu i rzucić się na te wszystkie czekolady, lody, chipsy, ciastka, pączki i moje ukochane 7days. Trzeba jednak wytrzymać, nie poddawać się tak łatwo. Walka rozpoczęta, nie można poddać się przed głóną bitwą :). Jeśli przegrać to z podniesioną głową.
Idę się uczyć....zimno bardzo, ciężko się skupić.
skomentuj (0)
|
|
|
|