Księga


Linki

zaglądam:
Mrówka
hotaru
Tynka
lady-mia :*
freefalling
agrafka
szpetot

Archiwum

2012
styczeń
2011
listopad
październik
sierpień
lipiec
marzec
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
lipiec
czerwiec
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad

blog.pl

* * * * *
Design by Gingery

 

 

Blog

 

powiew wiatru 2012-01-29 13:02:36

waga: 68.4 kg

Kolacja wśród obcych ludzi, zamieszanie nie do zniesienia. Boję się ludzi, boję się chodz nie mam pojęcia dlaczego, chyba za brdzo martwię się tym, co o mnie pomyślą. Zależało Mu, żebym była, więc byłam, czego się nei robi z miłości.
Aż się cała trzęsłam, jak zawsze przesadnie, bo nie było aż tak strasznie. Jedzeni trochę za dużo.

Ciężko mi, chciałąbym pobiec do sklepu i rzucić się na te wszystkie czekolady, lody, chipsy, ciastka, pączki i moje ukochane 7days. Trzeba jednak wytrzymać, nie poddawać się tak łatwo. Walka rozpoczęta, nie można poddać się przed głóną bitwą :). Jeśli przegrać to z podniesioną głową.

Idę się uczyć....zimno bardzo, ciężko się skupić.

skomentuj (0)